Garnier PureActive oczyszczający żel z węglem przeciw zaskórniom

03 kwietnia 2025

 
Dzień dobry! I jak się mamy w kwietniu? Mnie chwilowo złapało jakieś wredne przeziębienie i próbuję się leczyć jeszcze zanim rozwinie się z tego coś większego i gorszego. Mam nadzieję, że mi się uda! Trzymajcie za mnie kciuki, bo dużo się dzieje... mam bardzo dużo do roboty, a i na blogu kwiecień będzie bardzo bogaty, różnorodny i wow - mam dla Was same sztosy... więc stay tunned, bo warto! Tym bardziej, że mam w zanadrzu same cudeńka, które idealnie przydadzą się na wiosnę i na lato, a takie przygotowanie jest hiper potrzebne!
A jeszcze zanim się przygotujemy konkretnie na lato, pamiętajmy, że dobre oczyszczenie twarzy to zdecydowanie priorytet! Bez tego ani rusz, bez oczyszczenia nasza pielęgnacja choćby najlepsza i tak nie będzie miała sensu, a ja poznałam kolejne cudo! Oczyszczający żel z węglem, który... który no właśnie, jak myślicie? Robi to, co obiecuje nam Garnier? Garnier ma ostatnio wykwit samych genialnych kosmetyków, myślicie, że może być tak pięknie? Może być tak pięknie, że w Pure Beauty Box trafiają się same sprawdzone hity? A no.. zaskoczę Was, ale może! 
Zapraszam do recenzji!


Garnier PureActive
oczyszczający żel z węglem przeciw zaskórnikom





Żel znajduje się w czarnym opakowaniu z pompką, typowym dla marki Garnier, a ta czerń bardzo podkreśla nam składniki żelu. Nawet nie trzeba się domyślać, co tu jest, bo węgiel sam nasuwa nam się na myśl. Przez opakowanie nie zobaczymy, co prawda ile produktu zostało nam jeszcze do końca, ale pompka nam to w zupełności wynagradza. Pompka dożyje idealną ilość produktu na raz, potem dość powoli wraca na swoje miejsce, ale następne naciśnięcie znowu da nam odpowiednią ilość żelu. 
Żel jest oczywiście czarny, ma dość kremowo - wodnistą konsystencję. Po kontakcie z wodą i rozsmarowaniu, bardzo się pieni. Żel nie jest tłusty, nie pozostawia po sobie plam, nie brudzi - jest bardzo okej. Zapach z kolei dla mnie jest bardzo świeży, trochę jakby, mentolowy, ale bardzo fajny. 


Używam żelu na dwa sposoby. Oczywiście do demakijażu z użyciem odpowiedniej gąbeczki, ale i do oczyszczenia twarzy po demakijażu lub w dni, kiedy w ogóle tego makijażu nie nakładałam. 
Przy demakijażu jestem dokładna, bardzo zależy mi na dokładnym usunięciu tuszu do rzęs, bo tam zazwyczaj coś zostaje. I tutaj przyznam, że oczy lekko pieką, ale nie jest to jakoś bardzo uprzykrzające tym bardziej, że jest to też bardzo chwilowe. Poza tym, nigdzie nie czuć żadnego dyskomfortu, żadnego ściągnięcia ani czegokolwiek innego. A najważniejsze jest to, że żel idealnie zmywa makijaż za pomocą gąbeczki. Naprawdę, cały makijaż jest idealnie zmyty już za pierwszym razem. Żel fantastycznie rozpuszcza wszystkie kosmetyki, jakie znajdują się na twarzy, kolorowe, pielęgnacyjne, bazowe, jak i właśnie np. tusz do rzęs. Nie mam tutaj do czego się przyczepić, dla mnie jest to rewelacja. Uwielbiam szybki i prosty demakijaż, który na dodatek jest na maksa skuteczny - o to właśnie chodzi!
A jak mówiłam używam też żelu po prostu do oczyszczania twarzy, wtedy kiedy nie miałam na sobie makijażu i jestem bardzo zadowolona z efektów! Skóra naprawdę jest pięknie oczyszczona, dokładnie zmyte są wszystkie zanieczyszczenia i nic nie zalega na tej twarzy. Twarz jest w idealnym stanie, przygotowana do dalszej pielęgnacji, idealnie przyjmuje każdy następny nałożony kosmetyk. 


Ja jestem bardzo zadowolona z działania tego żelu, dawno nie miałam poczucia, że moja skóra jest tak dokładnie czysta i tak naprawdę nie potrzebuje żadnego innego oczyszczania. Uwielbiam używać go do demakijażu, uwielbiam używać go do drugiego oczyszczania, uwielbiam używać go jako jedyne oczyszczanie, jeśli nie mam na twarzy makijażu, świetnie przygotowuje skórę do użycia peelingu - rewelacja! Ja naprawdę jestem zakochana w tych produktach z węglem, one mają świetny wpływ na moją skórę. I muszę przyznać, że zaskórniki są rzeczywiście zredukowane, a pory bardzo dokładnie oczyszczone - na maksa polecam!

Znacie ten produkt? Jeśli nie to koniecznie się nim zainteresujcie, Garnier jest bardzo łatwo dostępną marką, a te kosmetyki są też dość często na promocji, więc tym bardziej korzystnie. No ja się jaram od pierwszego użycia!


[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD