Dzień dobry! Mamy weekend, znowu weekend - czas leci jak szalony, a tu nie dość, że kolejne wolne to jeszcze nowy miesiąc i wow... Teraz już tylko czekać do świąt, potem majówka, komunia i na maj mamy duże plany! Fajnie cieszę się, mimo że mnie to przeraża, jak szybko ten czas leci. Ale oby do przodu! Najważniejsze, że działamy i dużo się dzieje.
A dzisiaj przyszedł czas na recenzje płynu micelarnego do twarzy od Sylveco! Jest to seria Dermo, która idealnie sprawdza się na naczynkowej i wrażliwej skórze. Takie cuda jak zawsze znajdziemy w Pure Beauty pudełkach kosmetycznych, które skrywają w sobie tyle rozmaitości, że można tu znaleźć wszystko.
Sylveco Dermo
Łagodzący płyn micelarny do twarzy
Płyn micelarny znajduje się w dużej butelce o pojemności 400ml. Mamy tutaj bardzo ładną kolorystykę, wszystko jest przejrzyste i takie eleganckie. Bardzo mi się podoba to połączenie bieli i ciemnego fioletu - zdecydowanie wpada to w moje gusta. Wszystko jest napisane, wszystko widać i jest jasne i logiczne co i jak. Zamknięcie na zatrzask dość fajnie chodzi, nie wylał mi się nigdy ten płyn, a to bardzo dobry znak.
Konsystencja jest płynna, standardowo jak na płyny, nie ma tłustej ani oleistej formuły ani nie klei się twarz po użyciu. Zapach jest bardzo delikatny, średnio wyczuwalny, ale na plus. Jak już się wwąchamy to jest bardzo ładny i podoba mi się.
Ja bardzo lubię ten płyn micelarny, mimo że od jakiegoś czasu mam inny, sposób na demakijaż i preferuje zrobić to pod prysznicem za pomocą olejku czy jakiegokolwiek żelu i gąbeczki do demakijażu to taki płyn micelarny zawsze stoi u mnie w łazience. Zdarza się, że jednak kąpię się w wannie, wtedy demakijaż idzie w 100% za pomocą tego płynu micelarnego, używam go też rano do oczyszczenia twarzy i czasem wieczorem, jak się spieszę pod prysznicem i dla pewności chcę do czyścić twarz - zawsze jestem zadowolona.
Płyn micelarny bardzo dobrze zbiera Kosmetyki do makijażu z twarzy, wszystkie. Bardzo ładnie zmyta jest baza, konturowanie, ale i tusz do rzęs, który lubi czasem gdzieś tam się wbić i tkwić. Nie ma problemu ze z myciem czegokolwiek, nawet mocnego kolorowego makijażu i np kępek rzęs.
Płyn micelarny też fajnie sprawdza mi się rano, kiedy zmywam brud, sebum i przeróżne zanieczyszczenia z twarzy po nocy. Skóra jest fajnie oczyszczona, gładka i przygotowana na pielęgnację na dzień. Bardzo lubię!
Jak możecie się domyślać, bardzo polecam Wam ten płyn micelarny! Mimo faktu, że moja cera powoli idzie już w kierunku naczynkowej i wrażliwej, ciężko jest mi jeszcze określić działanie na takiej skórze. Na pewno mogę przyznać, że nie podrażnia, nie uczula - wszystko, jest tutaj super dograne. Ja jestem bardzo zadowolona i polecam!
I moje standardowe pytanie, jaki sposób na demakijażu u Was króluje? Co jest Waszym, wyborem numer? Dajcie znać!
[produkt otrzymany w ramach współpracy, ale jego recenzja nie była wymagana]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Bardzo proszę o komentarze na temat notki lub moich wpisów u Was ;))
miło mi, że mam fajnego bloga, ale za pusty komentarz nie dodam do obserwowanych ;))
mimo wszystko lubię z Wami rozmawiać, czy nawet ostrzej konwersować ;)) :DDD